|
Polski system usług finansowych rozwija się bardzo dynamicznie i dogania Europę. Postęp dotyczy technologii stosowanych przez banki, co za tym idzie zwiększa się dostępność produktów finansowych dla konsumentów. Jednym z obszarów, w których nastąpił największy postęp, są kredyty. Stosowane dzisiaj rozwiązania pozwalają na udzielenie kredytu w ciągu kwadransa od wejścia klienta do oddziału banku. To sprawia, że czasami trudno jest się oprzeć pokusie. Zdarza się, że decyzję o zaciągnięciu kredytu podejmujemy zbyt pochopnie, nie policzywszy wcześniej, czy poradzimy sobie z regularnym spłacaniem rat.
Materiał pochodzi z Portalu Edukacji Ekonomicznej NBPortal.pl
Może się także zdarzyć, że z powodu wystąpienia nieprzewidzianych i niezależnych od nas okoliczności (takich, jak poważna choroba) stracimy źródło dochodu i przestaniemy być w stanie rzetelnie obsługiwać nasze zobowiązania. Co można robić w takiej sytuacji?
Podstawową zasadą jest, żeby nie unikać problemu. Czasami osoby, które zaciągnęły kredyt i przestały go spłacać, myślą, że bank kilka razy upomni się o należność, a później da sobie spokój. Inni starają się zapomnieć o problemie i denerwują się tylko kiedy otrzymują pocztą kolejne wezwanie do zapłaty. Takie podejście nie prowadzi do niczego dobrego. Banki, dbając o pieniądze tych, którzy zdeponowali w nich swoje oszczędności, muszą pilnować, aby ci, którym udzieliły kredytu, wywiązywali się ze swoich zobowiązań. Dlatego stosują rozbudowane systemy informatyczne monitorujące to, co dzieje się z każdym udzielonym kredytem. Szczegółowe procedury wewnętrzne banków opisują przypadki, w których należy wysłać do spóźniającego się ze spłatą raty klienta pierwszy list z przypomnieniem, lub kiedy do klienta powinien zadzwonić pracownik zajmujący się windykacją. Dla banków niespłacane w terminie kredyty oznaczają dodatkowe koszty (banki muszą tworzyć rezerwy na poczet ewentualnych niespłaconych kredytów. Oznacza to, że kiedy klient nie spłaca kredytu, bank musi być przygotowany to pokrycia tej kwoty z własnych środków. Ma to wpływ na zysk banku i jest bacznie obserwowane przez instytucje nadzorcze – Narodowy Bank Polski i Komisję Nadzoru Finansowego).
Kiedy zdarzy się sytuacja, w której nie będziemy mogli spłacić raty kredytu, powinniśmy przede wszystkim poinformować bank. Jeżeli wiemy, że opóźnienie będzie kilkudniowe warto jest podać powody opóźnienia i podać konkretną datę, kiedy dokonamy spłaty. Jeżeli okaże się, że kredytu nie będziemy w stanie spłacać przez dłuższy czas, należy koniecznie poinformować bank i spróbować porozumieć się z nim, ustalając nowe zasady spłaty. Banki najczęściej proponują zawieszenie spłaty odsetek od kredytu. To sprawia, że raty są niższe. Jednak trzeba pamiętać, że odsetki niespłacone w okresie karencji będą musiały zostać spłacone, kiedy kondycja finansowa klienta wróci do normy. Można się także starać o zawieszenie spłaty kapitału. Takie rozwiązania zdarzają się rzadziej i muszą mieć solidne podstawy. Bank może się także zgodzić na wydłużenie okresu spłaty kredytu. Rezultatem takiego zabiegu jest obniżenie comiesięcznego obciążenia budżetu klienta.
Może się zdarzyć, że kredyt trafi do windykacji. W takiej sytuacji trzeba pamiętać, że celem banku nadal jest polubowne odzyskanie należności. Dlatego nie należy unikać kontaktu z windykatorem. Jego rolą jest porozumienie się z klientem. Widząc otwartość ze strony klienta, windykator może zaproponować różne rozwiązania. Trzeba jednocześnie pamiętać, że nawet klient, który nie spłaca kredytu, ma swoje prawa, a osoby działające w imieniu banku powinny ich przestrzegać. Jedno z takich praw mówi o możliwości otrzymania informacji o stanie naszego zadłużenia. Osoby, które reprezentują Bank, powinny być w stanie powiedzieć klientowi, co składa się na kwotę, którą starają się odzyskać. Klient zawsze może się dowiedzieć jaką część zadłużenia stanowi kapitał, jaką odsetki, a jaką inne koszty związane z prowadzonym postępowaniem windykacyjnym.
Każdy, kto zaciąga kredyt, powinien wiedzieć o dwóch narzędziach stosowanych przez banki wobec tych, którzy nie wywiązują się solidnie ze swoich zobowiązań. Są to: - możliwość wpisania informacji o zadłużeniu do baz danych niesolidnych dłużników (BIK i BIG) oraz - możliwość skorzystania z bankowego tytułu egzekucyjnego.
Pierwsze narzędzie jest często stosowane automatycznie i informacje o opóźnieniach w spłacie kredytu mogą trafić do bazy danych już na drugi dzień po terminie płatności raty. To z kolei może utrudnić klientowi zaciągnięcie kredytu w przyszłości, ponieważ do tych informacji mogą mieć dostęp także inne banki.
Bankowy tytuł egzekucyjny to narzędzie prawne, które pozwala bankom odzyskiwać należności w sposób prostszy niż innym wierzycielom. Podpisując umowę z bankiem każdy klient musi z reguły zgodzić się na ewentualną egzekucję. Kwota, którą bank może odzyskać w ten sposób, jest zwykle wyższa niż kwota kredytu i uwzględnia, oprócz odsetek, także inne koszty, mogące się pojawić w trakcie procesu egzekucji. Do zastosowania bankowego tytułu egzekucyjnego nie jest potrzebne przeprowadzanie całej skomplikowanej procedury sądowej. Sprawa niespłaconego kredytu może trafić w ręce komornika dużo szybciej niż w przypadku innych długów.
Warto zatem pamiętać, żeby przede wszystkim rozważnie zaciągać kredyty. W sytuacji, kiedy zdarzy się opóźnienie najlepiej jest samemu poinformować o tym Bank. Dzięki temu będzie on bardziej skłonny do zmiany warunków spłaty. Kiedy mamy do czynienia z windykatorem pamiętajmy, że unikanie z nim kontaktu nie służy pozytywnemu rozstrzygnięciu sprawy. Kiedy pojawią się problemy ze spłatą trzeba pamiętać, że w ich konsekwencji możemy mieć do czynienia z komornikiem, a w przyszłości zaciągnięcie przez nas kredytu może się okazać niemożliwe.
Materiał pochodzi z Portalu Edukacji Ekonomicznej NBPortal.pl
Publikacja: 20.01.2010
|