| Zmiany w kredytach hipotecznych |
|
Źródło: eHipoteka Nowa rekomendacja miałaby dotyczyć bardziej restrykcyjnego badania zdolności kredytowej oraz zmniejszenia dostępności kredytów poprzez obniżenie maksymalnego wskaźnika LTV, czyli stosunku kwoty kredytu do wartości nieruchomości. Kredytobiorca nie mógłby więc otrzymać kredytu hipotecznego bez wkładu własnego. Obserwując zmiany w ofertach bankowych w ostatnich tygodniach wydaje się, że nowa rekomendacja nie jest potrzebna, bo banki wyręczają KNF i same narzucają sobie ostrzejsze standardy. Kilka banków obniżyło maksymalny wskaźnik LTV (większe restrykcje dotyczą kredytów walutowych).
Z kolei bardziej konserwatywne badanie zdolności kredytowej automatycznie zafundował kredytobiorcom rynek. Spadek zaufania między bankami, wywołany kryzysem finansowym, sprawił, że coraz trudniej jest zdobyć kapitał na rynku międzybankowym. Jeżeli dostępność takiego finansowania jest ograniczona, rośnie cena kredytów na rynku międzybankowym. Na wysokim poziomie utrzymują się więc stawki WIBOR i LIBOR, i to mimo interwencji kilku banków centralnych, które zdecydowały się obniżyć główne stopy procentowe. Jakby tego było mało, wiele banków podniosło marże kredytowe, które obok stopy bazowej, składają się na oprocentowanie kredytów hipotecznych. Dla wielu potencjalnych kredytobiorców wyższe oprocentowanie oznacza z kolei, że albo będą zmuszeni pożyczyć mniej pieniędzy, a więc kupić tańsze mieszkanie, albo te plany na razie odłożyć.
*Poziom wskaźnika LTV oznacza stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości (zabezpieczenia kredytu). Jeżeli np. maks. LTV wynosi 60 proc., wówczas bank może udzielić kredytu hipotecznego maksymalnie do 60 proc. wartości nieruchomości (nie zawsze musi równać się to cenie nieruchomości). Żeby sytuacja wróciła do normy, na rynkach finansowych musi zapanować względny spokój i stabilizacja. Musi zostać przełamany brak zaufania wśród instytucji finansowych. Kiedy problem braku płynności na rynku międzybankowym zniknie, a dodatkowo okaże się, że polska gospodarka radzi sobie z kryzysem gospodarczym na świecie, banki powinny z powrotem odblokować swoje linie kredytowe dla klientów. Na tym w końcu zarabiają, a bez łatwo dostępnych i tanich kredytów gospodarka wyraźnie spowolni. Spodziewamy się, że optymizm wróci już na przełomie 2008 i 2009 roku.
Źródło: eHipoteka Publikacja: 20 październik 2011 |
Karta kredytowa |


nakredyt.pl znajduje się na liście 200 najbardziej
opiniotwórczych serwisów internetowych wg
Wyszukiwarki Wiadomości: News.NetSprint.pl